Aby praca nad sobą była łatwiejsza i radośniejsza…

☺☺☺
Raz Pan Brzuch rósł,
Jadł cukierki i pralinki, czekoladę i landrynki.
Mało biegał, dużo leżał - słowem tył i się poszerzał.
Mówi rozum:
Zmień się bracie, bo nie wejdą na cię gacie!
Bo nie wejdzie już bluzeczka, garniturek i haleczka…
A i zdrowie zaniedbałeś, kiedy dużo tak jadałeś.
I cukierki i pralinki, czekoladę i landrynki.
Brak witamin i magnezu, wapnia, jodu -
- wprost wszystkiego, co jest ważne w Twoim życiu.
Pomyśl o tym, nie o tyciu!
Jesteś smutny nie dziwota, lecz uśmiechnij się, to cnota.
I z uśmiechem jadaj w piątki koszyk warzyw z twojej grządki.
W poniedziałek zaś i czwartek zjadaj warzyw cały garnek,
w środy, wtorki i soboty- do roboty, do roboty!
Spróbuj schylić się do grządki, zjedz rzodkiewki, zrób porządki.
Biegaj, skacz, uprawiaj sport - i zapomnij co to tort.
Kiedy spełnisz me zachcianki – stracisz zapas tłustej tkanki,
Spadnie duży ciężar z brzucha i odzyskasz siłę ducha
☺☺☺